KOLORY MORZAtekst i muzyka: Staszek Konopiński
Morze trzy kolory ma Biel to pierwszy z nich Białą pianą chłoszcze nas Kiedy gniewa się W białą mgłę otula nas mruczy nam gdy śpi szepcze wtedy każdy z nas
Hej refujcie grota Już na pokład czas Nie przytuli was Dalej tam na wachtę Słone bryzgi fal Stara łajba już się rwie Hen w nieznaną dal
Gdy stalowe morze jest W mordę wieje wiatr To bałtycki zwykły dzień Znam to już od lat W butach chlupie woda Kubek w ręku mam Herbaciane słońce Już w ręce ciepło nam
Hej refujcie grota...
Morze w moim sercu jest Czasami jest błękitne Łagodny wieje wiatr Gdy wracam już do domu Błękitne morze jest Już czuję ciepło czułych rąk W ogrodzie pachnie bez
Hej refujcie grota...
 WYSPY SZCZĘLIWE tekst i muzyka: Staszek Konopiński
Do
ciepłych zabierzcie mnie lądów Ref. Popłyńmy na Wyspy Szczęśliwe Za mgła autobus miejski Ref. Popłyńmy na Wyspy Szczęśliwe...
 HOME BOYS HOME Tradycyjna, tłum. Staszek Konopiński
Home boys home. Home I’d like to be Home for a while in the old country where the oak and the ash and the bonny rowan tree
Marzyłem o żaglowcach, chciałem poznać świat Żeglować przez ocean, choć niewiele miałem lat Szukałem długo szczęścia, jednak morze dało w kość Przebyłem setki mil i dziś włóczęgi mam już dość
And it’s home, boys home. O domu chcę znów śnić Tam gdzie zielona wyspa chciałbym znowu być Tam wśród wzgórz jest mój dom i drzewa chłodny cień I wszystko pachnie wiosną, już powrotu nadszedł dzień
Mówiłem jej, że wrócę, lecz pozostał tylko żal Przepłynąłem mil tysiące, a do domu drogi szmat Wiem, że ona na mnie czeka, choć minęło tyle lat
Nie zaznałem nigdzie szczęścia, chociaż pełny miałem trzos Tam w domu znajdę spokój i swój szczęśliwy los Dzisiaj wiem co ważne w życiu, dzisiaj żagle stawiać czas Wyruszam do mej miłej, niechaj wiatr poniesie nas
And it’s home, boys home...
 PÓŁNOCNY REJStekst i muzyka: Staszek Konopiński
Północny, zimny rejs I słonej wody smak Herbaty zimny łyk I w butli gazu brak Pamiętam tamten sztorm Stalowe morze wkrąg Gdy szary przyszedł świt To wszystko szło pod prąd
Więc płyń gdzie wiatr, więc płyń gdzie sztorm Niech w duszy morze gra Więc płyń gdzie wiatr, więc płyń gdzie sztorm Tańczą żywioły dwa
Przyjaciół miałem tam Na lądzie takich brak Nie trzeba było słów I każdy był jak brat Pamiętam tamten rejs Przyjaźni ciepły smak I w zimny tamten czas Przeszliśmy drogi szmat
Więc płyń gdzie wiatr...
Niech zimny wieje wiatr I w duszy morze gra Niech przyjdzie ciepły sztorm I w moim sercu trwa Północny, zimny rejs Przyjaźni ciepły smak I tylko bardziej wciąż Tamtego rejsu brak
Więc płyń gdzie wiatr....
 SZTORMtekst i muzyka: Staszek Konopiński
Od Gotlandu z rufy wieje, fok sztormowy jest w sam raz niż za niżem się przewala, dziś do domu wracać czas Mokro w koi i na deku, mokry sztormiak, śpiwór, koc I za ciepłym tęsknisz domem, chciałbyś w łóżku spędzić noc
Sztorm, sztorm, sztorm, już do domu wracać czas sztorm, sztorm, sztorm, na trawersie widać Hel Sztorm, sztorm, sztorm, dziś kolację zjemy w domu, nie usłyszysz „wstawaj, wachta” rano słońce zbudzi cię
Lecz gdy wrócisz już do domu, dzień za dniem jest taki sam tylko wiatr wciąż wieje mocniej, no i chciałbyś być znów tam Kiedy zaśniesz już nad ranem, w ustach czujesz soli smak Za sztormiakiem znowu tęsknisz, ciągle bardziej morza brak
Sztorm, sztorm, sztorm, już do domu wracać czas sztorm, sztorm, sztorm, na trawersie widać Hel Sztorm, sztorm, sztorm, dziś kolację zjemy w domu, nie usłyszysz „wstawaj, wachta” rano słońce zbudzi cię
Słońce świeci dziś od rana, w sztormie morze jest jak rtęć słony wiatr od portu wieje i na morze masz znów chęć Światła Gdyni już za rufą, na trawersie widać Hel Znowu budzisz się do życia, znowu w rękach czujesz ster
Sztorm, sztorm, sztorm, już na morze wracać czas sztorm, sztorm, sztorm, na trawersie widać Hel Sztorm, sztorm, sztorm, dziś kolację zjemy w morzu znów usłyszysz „wstawaj, wachta” o północy zbudzą cię
 BUKANIERSKA MIŁOSNA HISTORYJKA Tradycyjna, sł. polskie Miki Herbatman
Pośród pól w letni ciepły dzień, usiadłem z miłą mą. Chwyciłem w ręce skrzypce by jej zagrać piosnkę tą I kiedy tak jej grałem z uśmiechem rzekła mi: „Mój ty chłopcze, drogi chłopcze, zostań ze mną”.
Gdy byłem jeszcze dzieckiem, mój tato mówił tak: „Jeżeli życie poznać chcesz, wolności zaznać smak, Pamiętaj - nigdy nie zakochuj się, unikaj dziewcząt, bo Całe życie spędzisz wtedy chłopcze w domu.
Pośród pól …
Gdy ojciec mój opuścił dom zostałem tylko sam. W pamięci miałem słowa te, unikać chciałem dam Lecz gdy raz usiadłem pośród pól, spotkałem piękność, co Złotowłosą była, imię miała Sally. Pośród pól … Wnet straciłem dla niej głowę, zapomniałem ojca głos. Pragnąłem się ożenić z nią, podzielić życia los, I chociaż ona mnie kochała też, jej matka rzekła: „Precz! Biedny jesteś, lepiej zostaw ją w spokoju!” Pośród pól … Z rozpaczy nie wiedziałem, co zrobić z sobą mam. Ruszyłem więc na morze, by smak żalu zgasić tam. Wnet bukanierem czort uczynił mnie - piracki wiodłem los Wreszcie stałem się bogatym kawalerem Pośród pól … Po kilku latach w morzu wróciłem niczym król Ujrzałem mojej miłej dom, gdym kroczył pośród pól Lecz powitał w progu mnie jej mąż – zapytał: „Kim tyś jest” W głębi stała z łzami w oczach moja Sally. Pośród pól … Usiadłem tak jak kiedyś wśród srebrzystych łąk Chwyciłem w ręce skrzypce i zagrałem piosnkę tą Wtedy wreszcie zrozumiałem starego ojca głos Drogi ojcze, czas mi dzisiaj znów na morze!
Pośród pól w letni ciepły dzień, usiadłem całkiem sam Chwyciłem w ręce skrzypce i zagrałem piosnkę tą I kiedy tak ją grałem, usłyszałem cichy szept: „Mój ty chłopcze, drogi chłopcze, ruszaj w morze”.   THE GREENLAND WHALE FISHERY muz. trad., tłum: Staszek Konopiński 'Twas in eighteen
hundred and fifty-three 30 czerwca to był dzień Bosmana z góry słychać wrzask Kapitan nasz na deku stał Trafiliśmy go, już lina gra, "To lose the whale" nasz kapitan rzekł The winter star doth now appear, muz. trad.: "La course au Chili", tłum: Staszek Konopiński
Płyńmy do Chile Choć mamy pod wiatr Przed nami ocean Szeroki jak świat Chłopcy z kubryku Na reje już czas Za rok St. Malo Powita nas
Kapitan nas woła Na wachtę już czas Szczęśliwe wiatry Poniosą nas Czas nam do Chile Za rufą gdzieś port Wrócimy tu wszyscy Choć czeka nas Horn
Płyńmy do Chile...
W śród lodów i mgieł Nie został z nas nikt Szczęśliwy był los Horn za rufą znikł Pacyfik przed nami Port jest już o krok W Santiago witają nas Panny i grog
Płyńmy do Chile...
Wypijmy za zdrowie Tych dam z St. Malo Choć są tak daleko A w dzbanie już dno Wrócimy na pewno Wszak strzeże nas Bóg Przed zimą wejdziemy W rodzinny próg
Płyńmy do Chile...
tradycyjna, tłum: Staszek Konopiński Nad morzem stał
rodzinny dom, dziś widzę go we śnie Nazywam się Artur Hollandin, pochodzę z Dublin Town Najszybszy kliper Flying Cloud, Jankeski to nasz ship Na bezanmaszcie diabła znak od teraz już się śmiał ...Gdy spotkał mnie kapitan Moore dwadzieścia miałem lat Krwią spłynął cały pokład nasz, tam u Afryki bram Najszybszy kliper Flying Cloud... Sześć godzin trwał ostatni bój, Brytyjski to był ship Tam w porcie został Nancy dom, czekała wiele lat Najszybszy kliper Flying Cloud...
SKALA BEAUFORTAtekst i muzyka: Staszek Konopiński
Parszywa
mgła dookoła W południe słońce nam wyszło Pozdrówcie starego Beuforta Na West nam trochę powiało Refować pora nam żagle Pozdrówcie starego Beuforta... Noże latają w kambuzie Woda się leje na głowę Pozdrówcie starego Beuforta...
SAMOA SONGtekst: Jacek Rdesiński i St. Konopiński, muzyka: St. Konopiński
Żegnaj Samoa dziś Kraju Samoa mój Żegnaj Samoa... Naszej przyjaźni kwiat Żegnaj Samoa...
|